Belweder Warmianina

Z Kononopedia, encyklopedia US17

Pałac Prezydencki, widok z ulicy Szkolnej

Belweder Warmianina (również Pałac Prezydencki lub domek drewniany) – posiadłość Krzysztofa Kononowicza i zarazem siedziba Biura Interwencji Obywatelskich, mieszcząca się na ulicy Szkolnej 17 w Białymstoku.

Historia domu

Podstawowym surowcem, z którego wybudowano dom jest nieokreślony rodzaj drewna, pomalowanego na charakterystyczny, bordowy (według Knura „mahoniowy”) kolor. Jest stosunkowo stary, według Miejskiego Systemu Informacji Przestrzennej został wybudowany w 1937 roku[1], a więc przed wprowadzeniem się do niego Kononowiczów. Sam Nibemben twierdzi, że dom powstał po wojnie, jednak nie wie której. Dom przy ulicy Szkolnej 15 według tego samego źródła jest oznaczony jako wybudowany w 1930 roku, co jest informacją błędną, gdyż na początku bieżącego stulecia został wyburzony i wybudowano na jego miejscu obecny dom Kargula.

Dom w Miejskim Systemie Informacji Przestrzennej

W 1975 roku rodzice Odleżynowicza – Bronisław i Leonarda – sprzedali swoją ziemię we wsi Wilkowo opodal Kętrzyna[2]. Za uzyskane pieniądze nabyli dnia 25 kwietnia 1975 drewnianą chałupę na ulicy Szkolnej 17 na Starosielcach (Białystok), do której przenieśli się wraz z matką Leonardy - Stefanią i synami Krzysztofem i Bogumiłem[2]. W 2006 roku domek stał się główną siedzibą Biura Interwencji Obywatelskich. W 2007 roku Kononowicze zaprzestali hodowli świń na swojej posesji, o co walczyli przez długi czas sąsiedzi. 7 marca 2012 około godz. 06:20 w Belwederze wybuchł pożar[3]. Wezwana na miejsce zdarzenia straż pożarna przeprowadziła sprawną ewakuację zszokowanej Leonardy[3]. Przyczyną był niewłaściwie wyczyszczony przez warmiańskiego zduna piec. Na szczęście seniorka rodu nie doznała żadnego uszczerbku na zdrowiu; obyło się też bez większych strat materialnych.

Po śmierci bliskich Kondonowicz zrobił z domu noclegownię dla bezdomnych i melinę. Na Szkolnej odbywały się libacje alkoholowe, na które schodziły się typy spod ciemnej gwiazdy oraz lokalni menele. Część z nich pomieszkiwała na Szkolnej. Skutkowało to m.in. napadem rabunkowym na prezydenta, dokonanym przez bandę bandycką w 2015 roku. W kwietniu tego samego roku w Belwederze zamieszkał Wojciech Suchodolski – według własnych słów major i weteran wojny w Bombasie, w rzeczywistości recydywista, ćpun, erotoman i analfabeta.

Wygląd sali plenarnej po pobieżnym sprzątnięciu zwałów śmieci

Od tego momentu rozpoczęła się nowożytna era w dziejach fekalnego Uniwersum. Domek drewniany stał się celem pielgrzymek widzów oraz magazynem paczek bożych. Niestety, dom był też wielokrotnie atakowany przez wszelkiej maści wandali oraz psychofanów, którzy wybijali okna lub niszczyli elewację farbą czy kamieniami. Ich ofiarą padały również stojące na posesji samochody. Sam Niżarłak popadł w paranoję, że wszyscy dookoła chcą położyć go do ziemi i przejąć bezcenną posiadłość. Oskarżenia te zazwyczaj kierowane są w kierunku Nitrodolskiego, Mexicano i Pawła z Warszawy, mimo że sam ze łzami w oczach deklarował się przepisać na nich posiadłość i wielu innych osób.

W miarę pogarszania się stanu zdrowia Fekalnego Pryncypała, jego warunkom bytowym zaczął coraz baczniej przyglądać się MOPR. Spowodowało to reakcję lateksów, którzy bali się zamknięcia grubasa w DPS-ie i utraty dochodów z kanału Mleczny Człowiek. W styczniu 2022 roku sali plenarnej pojawił się nowy karnisz, zasłony oraz dywan. W marcu zakupiono też telewizor. W kwietniu Andrzej Geremek został zagoniony do sprzątnięcia łazienki, w której Aron wspaniałomyślnie zamontował nową klapę sedesową.

Pleśniejące mydło w łazience (2019)

Po głośnej trzeciej aferze cukrzycowej wśród gumofilców wybuchła panika z powodu potencjalnej utraty knurzego bankomatu. Sradek i Jacek-Placek (oczywiście za pieniądze Kononowicza) ludzi i przeprowadzili generalne sprzątanie Belwederu – wydarzenie bez precedensu w historii Uniwersum. Z posesji wywieziono dwa kontenery śmieci, drewna oraz wszelkich gratów. W domku drewnianym posprzątano salę plenarną: wyrzucono cały syf zgromadzony przez Knura i wyniesiono rzeczy po Majorze, który przebywał w Niemczech. Uporządkowano zagraconą kuchnię, w której odkryto maszynę do szycia Singer. Umyto również karoserię Lublina bożego, który po ataku młodzieży bandyckiej przez dwa miesiące stał unurzany w miodzie ludzkim. Po metamorfozie domek drewniany wyglądał jak za życia Leonardy Kononowicz (której truchła mimo zdziwienia niektórych podczas sprzątania nie odnaleziono).

Rozkład pomieszczeń w Pałacu Prezydenckim. Okna pokoju dziennego oraz zimnego pokoju wychodzą na ulicę Szkolną

Opis domu

Belweder Warmianina to drewniana chałupa zlokalizowana przy ulicy Szkolnej 17 w Białymstoku w dzielnicy Starosielce. Jest to budynek parterowy, ze strychem i podpiwniczeniem. Posiada dostęp do kanalizacji oraz elektryczności, nie jest jednak podłączony do sieci gazowej. Do jego ogrzewania jest używany piec kaflowy. Panuje tam specyficzna atmosfera, którą tworzy półmrok, nieziemski bałagan w każdym pomieszczeniu (gwarowo zwany pierdolnikiem), roztaczany przez Warmianina fetor oraz maszerujące pluskwy. Ze względu na swoje znaczenie Pałac Prezydencki, jak i jego najbliższe okolice, są pod stałą obserwacją policji i straży miejskiej. Obiekt posiada również nowoczesny motoring, którym operuje bielska centrala. Dookoła Belwederu znajduje się podwórzec, który porasta puszcza amazońska, chaszcze, nieuporządkowana, ruderalna zieleń. Obok domku drewnianego, na tyłach posesji, znajdują się budynki gospodarcze: komórki na węgiel i opał, kojec dla psa i chlewik – magiczne miejsce umożliwiające rozmowy z Bogiem.

Pokój dzienny

Sala plenarna w trakcie obrad. Na zdjęciu obrada prezydenta BRL Krzysztofa Kononowicza i ówczesnego premiera BRL mjr. Wojciecha Suchodolskiego (2021)

Najważniejszym pomieszczeniem jest pokój dzienny, znany także jako sala plenarna, bądź gabinet owalny (11). Znajdują się w nim dwa barłogi, stół oraz szafa – wszystko zawalone tonami śmieci i szmat. Po śmierci Bronisława gnieździli się w nim wszyscy członkowie rodu Kononowicz. Po tym, jak Bogumił i Leonarda również zmienili miejsce zamieszkania (na stałe), ich miejsce zajął J00r Suchodolski, który założył legowisko na bogusiowej wersalce, które po jego wyprowadzce przypadło z kolei pracownikowi umysłowemu Andrzejowi Geremkowi.

Pokój obwieszony jest dewocjonaliami i świętymi obrazkami, jednak najwięcej miejsca na ścianach zajmują podobizny oraz ikony z grubasem. Pomieszczenie służy jako salon, sypialnia i jadalnia i miejsce debat. Zdarzało się, że wycieńczeni dysputami politycznymi goście zasypiali na wersalce (Jan Łoś, Matkobijano), czasem rzygając pod siebie (Sradek) lub w geście protestu oddając mocz na podłogę (Major). W tym miejscu nagrywana jest zdecydowana większość filmów w US17. Wybuchają tu również spaniałe awantury i głośne afery. Panuje tu także największy w całym domu smród, roztaczany przez gnijącego od 1994 roku na swym barłogu Knurowicza. Jest to zarazem pomieszczenie, w którym zainstalowano nowe plastikowe okno po zniszczeniu poprzedniego przez młodzież bandycką.

Zimny pokój

Zimny pokój to jedno z najbardziej tajemniczych i frapujących pomieszczeń w Belwederze. Na zdjęciu meblościanka i stos zalegających gratów

Obok znajduje się tzw. zimny pokój (5) – największe i zarazem najbardziej tajemnicze pomieszczenie w Belwederze, w którym mieści się przepastne archiwum utensyliów wszelakich. Głównym punktem zimnego pokoju jest góra śmieci i szmat złoże fantów zdobytych przez prezydenta w różny sposób. Lądują tu zarówno co ciekawsze dary z paczek bożych (jak zestaw flamastrów za 200 zł, nigdy oczywiście nieużyty), fanty podpierdalane przez Warmianina ze szrotu, czy podczas rozmaitych wycieczek, jak i kolekcja prezydenckich swetrów i archiwum donosów. Znajdują się tam pamiątki po rodzicach i ulubiona meblościanka śp. Leonardy. Na ścianie wisi słynne monidło rodziny Kononowicz. Po wielkim sprzątaniu domku drewnianego w czerwcu 2022 roku trafiła tam prawdopodobnie większość śmieci z całego domu. Kiedyś pomieszczenie to służyło za sypialnię Bronisława i Leonardy oaz jako pokój gościnny. Pomieszczenie posiada właściwości czarnej dziury, a jego ściany wyznaczają jej horyzont zdarzeń. Dowolny przedmiot, który raz go przekroczy, traci fizyczną zdolność powrotu na drugą stronę.

Piec kaflowy w latach świetności

Kuchnia

Innym znanym pomieszczeniem jest kuchnia z charakterystycznym piecem kaflowym (9), gdzie nagrywane były odcinki serii Major psznie je. Powstało tu również wiele nagrań z tuszeniem potraw kuchni bombaskiej, m.in. kababa w kapuśniaku, szpagetów czy zupy porówkowej. Dużą popularnością cieszyły się także filmiki z czyszczenia wspomnianego pieca przez Odleżynowicza (kręcone de facto z pokoju dziennego przez Lalusia). W styczniu 2022 roku w kuchni zagościła płyta nagrobna pełniąca funkcję blatu kuchennego, wymieniono także zlewozmywak za piecem, do którego J00r i Knur często szczali. Na początku czerwca 2022 roku kuchnia – pierwszy raz od momentu śmierci Leonardy – została poddana gruntownemu ogarnięciu i posprzątaniu. Wszystko to w celu ochrony Odleżynatora przed Domem Pomocy Społecznej.

Łazienka

Sławetna łazienka belwederska (7) to najrzadziej używane pomieszczenie w Pałacu Prezydenckim. Charakteryzuje się ponadprzeciętnym stopniem zaniedbania i zasyfienia takiego, że nawet muchy zaczęły tam popełniać samobójstwo, wlatując w lep. Można w niej było znaleźć chociażby czarne od brudu sedes i wannę oraz zapleśniałe mydło, które wedle domysłów widzów zostało przywiezione z Wilkowa.

W 2021 roku łazienka została wyczyszczona przed wizytą kuratora sądowego. Odbyło się to pod czujnym okiem Jacka od psa Arona, który z dumą godną gumofilca uwiecznił to na filmie. Z powodu fatalnego stanu toalety (jak i swego ogólnego zezwierzęcenia) rezydenci Belwederu często oddają mocz do zlewu lub na podwórku, a także wolą defekować w nachy. W grudniu 2021 roku obsrana deska sedesowa została wymieniona, co z radością przyjął prezydent, oznajmiając, że będzie ją testował.

W 2022 roku zrobiono "remont" łazienki belwederskiej. W rzeczywistości renowacja dała więcej szkód niż dobroci. Jacuś wraz ze Sradkiem wynajęli dwóch fachowców, którzy zrobili robotę tak pięknie, że Kononowicz płakał (nie ze szczęścia).

Gabinet prezydencki i siedziba BIO

Gabinet

Pomieszczenie nieużywane od kilkunastu lat głównie dlatego, że zawalony jest stosem różnorakich śmieci, Za życia członków rodziny był to pokój należący do Krzysztofa, a w latach świetności BIO pełnił funkcję jego biura. Znajduje się tam cenne archiwum prezydenckie z czasów wyborczych w tym tablica korkowa, Godło Polski, telefon stacjonarny i inne artefakty biurowe.

Strych

Zdecydowanie najbardziej mroczne i tajemnicze pomieszczenie w Pałacu Prezydenckim. Spoczywają tu mumie Leonardy i Bogutka. Knur tylko trzy razy pozwolił nagrać poddasze. W pierwszym przypadku był to Sradek, za drugim razem na górę weszła cała procesja: Loki, Patrycja i Fiodor, natomiast za trzecim razem na strych wszedł Salwadorano (film został usunięty). Prawdopodobnie były to ustawki, przed którymi Konon schował to, co tak naprawdę skrywa stryszek domu przy ul. Szkolnej 17. Major Suchodolski obawiał się poddasza w domku drewnianym. Czasem na lajtach można było usłyszeć niepokojące dźwięki dochodzące stamtąd. Po wprowadzeniu się Geremka, będąc w stanie lepszej świadomości, na filmie red. Niemieckiego zapowiedział on śledztwo związane z dziwnymi odgłosami dochodzącymi z poddasza.

Piwnica

Jedna z półek z przetworami w piwnicy

Piwnica składa się minimum z trzech pomieszczeń. Jedno, które dostępne jest bezpośrednio z podwórza, służy do składowania węgla i opału. W drugim z pomieszczeń znajduje się regał z wekami, możliwe, że robionymi jeszcze przez samą babcię Stefanię, a także szyber od kuchni węglowej. W trzecim pomieszczeniu znajdują się stare kartony i inne niepotrzebne graty. Pomieszczenia te ukazano w filmach redaktora Moczopijano kilka lat temu. Z racji nieużywania pomieszczeń od czasów śmierci Bronisława panuje w nich względny porządek, porównując do reszty domu.

Z racji rzadkiego pokazywania podziemi Belwederu krążą pogłoski, że w piwnicy posesji ukryto sekretne wrota, prowadzące do R'lyeh (miejsca spoczynku Cthulhu), które podczas niekorzystnej koniunkcji planet mogą zostać otwarte ręką Potężnego Warmianina, co spowodowałoby zbudzenie starożytnych istot ze snu. Do przyzywania sił może również zostać użyty zestaw „piecyka” z mikrofonem oraz Necromomicon, ukryty gdzieś w zimnym pokoju pomiędzy donosami. Aby ukoić gniew właściciela Belwederu i nie dopuścić do kataklizmu, wtajemniczeni pielgrzymi podczas audiencji na Szkolnej składają na jego ręce dary (wota), głównie w postaci mleka, smalcu, Kokokoli i konserw, a także pomoc rzeczową w postaci węgla i drewna do pieca (który w rzeczywistości ogrzewa nie tylko Belweder, ale również dużo głębsze kondygnacje – stąd tak wysokie zużycie opału). Z drugiej strony, coraz częstsze lamenty i powtarzające się wspomnienia o śmierci w kononoskopiach, są niedwuznacznym szantażem, przez który Warmianin sugeruje możliwość uwolnienia uwięzionych sił starożytnego kultu i – w ramach zemsty na mieszkańcach „bandyckiego Podlasia” – sprowadzenia na Białystok i okolice plag egipskich (co dokumentuje np. film Gdyby mógł, to zesłałby plagi z 2 lipca 2021).

Wiatrołap

Wiatrołap (1) pełni funkcję głównej sieni, przez którą wchodzi się do domu, a także spiżarni. Znajduje się tam lodówka i stary wiejski kredens, na którym kiedyś przez około tydzień leżało tzw. mięso obiadowe, które Kononowicz znalazł pod płotem i spożył ze smakiem. Wiatrołap jest miejscem, gdzie trafia większość żywności przysłanej przez frajerów fanów, która w spokoju gnije sobie na kredensie lub na podłodze. W pomieszczeniu tym wybuchła w 2017 roku głośna afera meksykańska, kiedy to Mexicano nagrał tony zalegającego tam jedzenia.

Teoria o nawiedzonym domu

Barłóg, na którym Knur spędza minimum 20 godzin dziennie

Wśród widzów Uniwersum istnieje teoria, jakoby domek drewniany był nawiedzony przez ducha Leonardy, której ciało spoczywa zmumifikowane na strychu. Pomimo iż Kononowicz ma obszerną rezydencję, używa tylko jednego pokoju, kuchni i (niezwykle rzadko) łazienki. Z reszty pomieszczeń, jakie może użytkować, nie korzysta i zabrania innym do nich wchodzić, szczególnie na poddasze. Dlatego właśnie, że dom na Szkolnej 17 może być nawiedzony bądź przeklęty.

  • prezydent panicznie boi się zostawać na noc sam w domu
  • przy łóżku Knura zawsze znajduje się krucyfiks i wiszą święte obrazy
  • nasilające się uzależnienie Majora może być skutkiem paranormalnych doświadczeń
  • w chatce pary prezydenckiej wielokrotnie udokumentowano podejrzane, nigdy niezidentyfikowane dźwięki
  • Kononowicz zawsze śpi przy zapalonym świetle, ewentualnie lampce – coś musi go przerażać, jeżeli nie jest w stanie zasnąć w ciemności
  • Nibemben na pytania widzów o możliwość zobaczenia strychu zawsze reaguje ze złością i niepokojem – duchy, a może zwłoki rodziców?
  • Krzysztof czuje paniczny strach przed brakiem osoby pilnującej domek drewniany – po co ktoś miałby stale pilnować rozpadającej się chaty?
  • Niżarłak często ma załamania nerwowe, które mogą być skutkiem opętania przez złe moce
  • w domu panuje dziwny zapach stęchlizny – czyżby zwłoki z poddasza się na dobre rozłożyły?
  • Konon nie odwiedza grobu rodziców – może zwyczajnie dlatego, że nie ma tam ich ciał i pozostały one na Szkolnej?
  • obaj bracia Kononowicz byli pacjentami szpitala psychiatrycznego w Choroszczy – czy to genetyczne problemy, czy też jednak siły nieczyste zniszczyły ich psychikę?
  • Ksiek wściekał się, gdy Mexicano i pielęgniarki z Podlasia chodzili po dachach jego zabudowań – czyżby przez to, że jeśli stary dach zapadnie się, odsłoni poddasze?
  • Krzysztof zawsze wspomina o tym, jak bardzo tęskni za Wilkowem – rodzinną wsią dzieciństwa. Może właśnie dlatego, że tam miał spokój i nie nękały go żadne problemy z psychiką?

Przypisy

Kononopedia oraz firmy z którymi współpracujemy wykorzystują pliki cookie. Dzięki ciasteczkom na Twoim urządzeniu możemy czasowo przechowywać informacje zapewniające prawidłowe działanie serwisu np. sesje logowania, bądź kontynuować przerwaną edycję artykułu.