Belweder Warmianina

Z Kononopedia, encyklopedia US17

Belweder Warmianina
Pałac Prezydencki, widok z ulicy Szkolnej

Belweder Warmianina, również Pałac Prezydencki – posiadłość Krzysztofa Kononowicza, siedziba Biura Interwencji Obywatelskich.

Historia domu[edytuj | edytuj kod]

Podstawowym surowcem z którego wybudowano dom jest nieokreślony rodzaj drewna pomalowanego na charakterystyczny, bordowy ("mahoniowy") kolor. Jest stosunkowo stary, według Miejskiego Systemu Informacji Przestrzennej został wybudowany w 1937 roku[1], a więc przed wprowadzeniem się do niego Kononowiczów - choć dom na Szkolnej 15 według tego samego źródła jest oznaczony jako wybudowany w 1930 roku, co jest informacją błędną, gdyż można zauważyć, że w 2006 roku stał tam budynek, który został potem wyburzony, a teraz tam stoi dom, który wybudował Kargul po swojej przeprowadzce.

Nibemben twierdzi, że dom powstał po wojnie, jednak nie wie której. W 1975 roku rodzice Knurowicza – Bronisław i Leonarda – sprzedali swoją ziemię we wsi Wilkowo k. Kętrzyna. Za uzyskane pieniądze nabyli drewnianą chałupę na ulicy Szkolnej 17 na Starosielcach (Białystok), do której przenieśli się z synami Krzysztofem i Bogumiłem.

Szkolna 17 - Miejski System Informacji Przestrzennej.jpg

W 2006 roku domek stał się główną siedzibą Biura Interwencji Obywatelskich. W 2007 roku Kononowicze zaprzestali hodowli świń na swojej posesji, o co walczyli przez długi czas sąsiedzi. 7 marca 2012 około godz. 06:20 w Belwederze wybuchł pożar. Wezwani na miejsce zdarzenia strażacy przeprowadzili ewakuację zszokowanej Leonardy. Przyczyną był niewłaściwie wyczyszczony przez warmiańskiego zduna piec. Na szczęście seniorka rodu nie doznała żadnego uszczerbku na zdrowiu; obyło się też bez większych strat materialnych.

Po śmierci bliskich Knurowicz zrobił z domu noclegownię dla bezdomnych i melinę. Na Szkolnej odbywały się libacje alkoholowe, na które schodziły się typy spod ciemnej gwiazdy i lokalni menele. Część z nich pomieszkiwała na Szkolnej. Skutkowało to m.in. napadem rabunkowym na prezydenta, dokonanym przez bandę bandycką w 2015 roku. W kwietniu tego samego roku w Belwederze zamieszkał Wojciech Suchodolski – według własnych słów major i weteran wojny w Bombasie, w rzeczywistości recydywista, ćpun, erotoman i analfabeta. Od tego momentu rozpoczęła się nowożytna era w dziejach Uniwersum. Domek drewniany stał się celem pielgrzymek widzów i magazynem paczek bożych. Niestety dom był też wielokrotnie atakowany przez wszelkiej maści wandali oraz psychofanów, którzy wybijali okna lub niszczyli elewację farbą czy kamieniami. Ich ofiarą padały również stojące na posesji samochody. Sam Niżarłak popadł w paranoję, że wszyscy dookoła chcą położyć go do ziemi i przejąć bezcenną posiadłość. Oskarżenia te zazwyczaj kierowane są w kierunku Nitrodolskiego, Mexicano i Pawła z Warszawy, mimo że sam ze łzami w oczach deklarował się przepisać na nich posiadłość i wielu innych osób. Według słów ekopsychopaty jest dokładnie na odwrót, za życia Leonardy był smród i syf, a teraz można spokojnie wytrzymać i jest porządek[2].

Opis domu[edytuj | edytuj kod]

Rozkład pomieszczeń w Pałacu Prezydenckim. Okna pokoju dziennego oraz zimnego pokoju wychodzą na ulicę Szkolną

Belweder Warmianina to drewniana chałupa zlokalizowana przy ulicy Szkolnej 17 w Białymstoku w dzielnicy Starosielce. Jest to budynek parterowy, ze strychem i podpiwniczeniem. Posiada dostęp do kanalizacji oraz elektryczności, nie jest jednak podłączony do sieci gazowej. Do jego ogrzewania jest używany piec kaflowy. Panuje tam specyficzna atmosfera, którą tworzy półmrok, nieziemski bałagan w każdym pomieszczeniu (gwarowo zwany pierdolnikiem), roztaczany przez Warmianina fetor oraz maszerujące pluskwy. Ze względu na swoje znaczenie Pałac Prezydencki, jak i jego najbliższe okolice, są pod stałą obserwacją policji i straży miejskiej. Obiekt posiada również nowoczesny motoring, którym operuje bielska centrala. Dookoła Belwederu znajduje się podwórzec, który porasta puszcza aztecka, chaszcze, zieleń nieuporządkowana ruderalna. Obok belwederu znajduje się pomieszczenie chlewka, zwane też kuchnią letnią. Jest to magiczne miejsce umożliwiające rozmowy z bogiem. Na charakterystyczny skład mikrobiomu belwederskiego składają się m.in. szczury w tym jeden bardzo duży szczur wodny i wszelkie robactwo boże.

Pokój dzienny[edytuj | edytuj kod]

Sala plenarna w trakcie obrad. Na zdjęciu narada Krzysztofa Kononowicza i Wojciecha Suchodolskiego

Najważniejszym pomieszczeniem jest pokój dzienny (znany także jako sala plenarna, bądź gabinet owalny) (11). Po śmierci Bronisława gnieździli się w nim wszyscy członkowie rodu Kononowicz. Po tym, jak Bogumił i Leonarda również zmienili miejsce zamieszkania (na stałe), ich miejsce zajął J00r Suchodolski, który założył legowisko na bogusiowej wersalce. Pokój obwieszony jest dewocjonaliami i świętymi obrazkami, jednak najwięcej miejsca na ścianach zajmują podobizny oraz ikony z grubasem. Pomieszczenie służy jako salon, sypialnia i jadalnia dwóch kryptyd oraz miejsce debat. Zdarzało się, że wycieńczeni dysputami politycznymi goście zasypiali na wersalce (Jan Łoś, Matkobijano), czasem rzygając pod siebie (Sradek) lub w geście protestu oddając mocz na podłogę (Major). W tym miejscu nagrywana jest zdecydowana większość filmów w Uniwersum. Mają tu miejsce również spaniałe awantury i głośne afery. Panuje tu także największy w całym domu smród, roztaczany przez gnijącego od 1994 roku na swym barłogu Knura. W sierpniu 2021 roku zaobserwowano pluskwy na prześcieradle Majora.

Zimny pokój[edytuj | edytuj kod]

Prezydent podziwia górę fantów w limbo zimnego pokoju.

Obok znajduje się tzw. zimny pokój (5), (także limbo, otchłań, czarna dziura) w którym mieści się przepastne archiwum utensyliów wszelakich. Głównym punktem zimnego pokoju jest góra śmieci złoże fantów zdobytych przez Prezydenta w różny sposób. Lądują tu zarówno co ciekawsze dary z paczek bożych (jak zestaw flamastrów za 200zł, nigdy oczywiście nie użyty), fanty podpierdalane przez Warmianina ze szrotu, czy podczas rozmaitych wycieczek, ale znajduje się tu także kolekcja prezydenckich swetrów i archiwum donosów. Znajdują się tam pamiątki po rodzicach i ulubiona meblościanka śp. Leonardy. Na ścianie wisi słynne monidło rodziny Kononowicz. Kiedyś pomieszczenie to służyło za sypialnię Bronisława i Leonardy. Pomieszczenie posiada właściwości czarnej dziury, a jego ściany wyznaczają jej horyzont zdarzeń. Dowolny przedmiot który raz go przekroczy traci fizyczną zdolność powrotu na drugą stronę.

Kuchnia[edytuj | edytuj kod]

Innym znanym pomieszczeniem jest kuchnia z charakterystycznym piecem kaflowym (9), gdzie nagrywane są odcinki serii Major psznie je. Powstało tu również wiele nagrań z tuszeniem potraw kuchni bombaskiej, m.in. kababa z kapuśniakiem. Dużą popularnością cieszyły się także filmiki z czyszczenia wspomnianego pieca przez Odleżynowicza (kręcone de facto z pokoju dziennego przez Lalusia).

Belweder jest jedynym miejscem które zna pleśniejące mydło (fot. 2019). Z dużym prawdopodobieństwem ostatnią osobą która korzystała z tego mydła była Leonarda (zm.2012)

Łazienka[edytuj | edytuj kod]

Łazienka belwederska (7) to najrzadziej używane pomieszczenie w Pałacu Prezydenckim. Charakteryzuje się ponadprzeciętnym stopniem zaniedbania i zasyfienia takiego, że nawet muchy zaczęły tam popełniać samobójstwo, wlatując w lep. Można w niej znaleźć chociażby czarne od brudu sedes i wannę oraz zapleśniałe mydło, które wedle domysłów widzów zostało przywiezione z Wilkowa. W 2021 roku łazienka została wyczyszczona przed wizytą kuratora sądowego. Odbyło się to pod czujnym okiem Jacka od psa Arona, który bał się zabrania Kononowicza do DPS-u i utraty źródła zarobku. Z powodu fatalnego stanu toalety (jak i swego ogólnego zezwierzęcenia) rezydenci Belwederu często oddają mocz do zlewu lub na podwórku, a także wolą defekować w nachy.

Strych[edytuj | edytuj kod]

Zdecydowanie najbardziej mroczne i tajemnicze pomieszczenie w Pałacu Prezydenckim. Spoczywają tu mumie Leonardy i Bogutka. Knur tylko trzy razy pozwolił nagrać poddasze. W pierwszym przypadku był to Sradek, za drugim razem na górę weszła cała procesja: Loki, Pato i Fiodor, natomiast za trzecim razem na strych wszedł Salwadorano. Prawdopodobnie były to ustawki, przed którymi Konon schował to, co tak naprawdę skrywa poddasze domu przy ul. Szkolnej 17. Major boi się poddasza w domku drewnianym, czasem na lajtach można było usłyszeć niepokojące dźwięki dochodzące stamtąd.

Piwnica[edytuj | edytuj kod]

Barłóg, na którym Knur spędza minimum 20 godzin dziennie

Krążą pogłoski, że w piwnicy posesji ukryto sekretne wrota, prowadzące do R'lyeh (miejsca spoczynku Cthulhu), które podczas niekorzystnej koniunkcji planet mogą zostać otwarte ręką Potężnego Warmianina, co spowodowałoby zbudzenie starożytnych istot ze snu. Do przyzywania sił może również zostać użyty zestaw „piecyka” z mikrofonem oraz Necromomicon, ukryty gdzieś w zimnym pokoju pomiędzy donosami. Aby ukoić gniew właściciela Belwederu i nie dopuścić do kataklizmu, wtajemniczeni pielgrzymi podczas audiencji na Szkolnej składają na jego ręce dary (wota), głównie w postaci mleka, smalcu, kokokoli i konserw, a także pomoc rzeczową w postaci węgla i drewna do pieca (który w rzeczywistości ogrzewa nie tylko Belweder, ale również dużo głębsze kondygnacje – stąd tak wysokie zużycie opału). Pierwsza, desperacka próba otwarcia wrót, odbyła się w 2015 roku. Na szczęście ówczesny układ planet nie dopuścił do zakończenia procesu; od tego czasu na posesję regularnie zanoszone są dary i ofiary, oddalając widmo furii nieobliczalnego kapłana. Z drugiej strony, coraz częstsze lamenty i powtarzające się wspomnienia o śmierci w kononoskopiach, są niedwuznacznym szantażem, przez który Warmianin sugeruje możliwość otwarcia wrót, uwolnienia uwięzionych sił starożytnego kultu i – w ramach zemsty na mieszkańcach „bandyckiego Podlasia” – sprowadzenia na Białystok i okolice plag egipskich (co dokumentuje np. film Gdyby mógł, to zesłałby plagi z 2 lipca 2021).

Krążą pogłoski, że piwnice wykorzystywana są jako cele tortur i/lub tzw. sexchambers, co swego czasu sygnalizowała przerażona Teresa Korol w wystosowanym do młodzieży apelu, żeby dla własnego bezpieczeństwa zaprzestali oni odwiedzania Belwederu.

Teoria o nawiedzonym domu[edytuj | edytuj kod]

Wśród widzów Uniwersum istnieje teoria, jakoby domek drewniany był nawiedzony przez ducha Leonardy, której ciało spoczywa zmumifikowane na strychu. Pomimo iż Kononowicz ma obszerną rezydencję, używa tylko jednego pokoju, kuchni i (niezwykle rzadko) łazienki. Z reszty pomieszczeń, jakie może użytkować, nie korzysta i zabrania innym do nich wchodzić, szczególnie na poddasze. Dlatego właśnie, że dom na Szkolnej 17 może być nawiedzony bądź przeklęty.

  • prezydent panicznie boi się zostawać na noc sam w domu
  • przy łóżku Knura zawsze znajduje się krucyfiks i wiszą święte obrazy
  • nasilające się uzależnienie Majora może być skutkiem paranormalnych doświadczeń
  • w chatce pary prezydenckiej wielokrotnie udokumentowano podejrzane, nigdy niezidentyfikowane dźwięki
  • Kononowicz zawsze śpi przy zapalonym świetle, ewentualnie lampce – coś musi go przerażać, jeżeli nie jest w stanie zasnąć w ciemności
  • Nibemben na pytania widzów o możliwość zobaczenia strychu zawsze reaguje ze złością, dezaprobatą i niepokojem – duchy, a może zwłoki rodziców?
  • Krzysztof czuje paniczny strach przed ewentualnym brakiem osoby pilnującej domek drewniany – po co ktoś miałby stale pilnować rozpadającej się chaty?
  • Niżarłak często ma załamania nerwowe, które mogą być skutkiem opętania przez złe moce
  • w domu panuje dziwny zapach stęchlizny – czyżby zwłoki z poddasza się na dobre rozłożyły?
  • Konon nie odwiedza grobu rodziców – może zwyczajnie dlatego, że nie ma tam ich ciał i pozostały one na Szkolnej?
  • obaj bracia Kononowicz byli pacjentami szpitala psychiatrycznego w Choroszczy – czy to genetyczne problemy, czy też jednak siły nieczyste zniszczyły ich psychikę?
  • Ksiek wściekał się, gdy Mexicano i pielęgniarki z Podlasia chodzili po dachach jego zabudowań – czyżby przez to, że jeśli stary dach zapadnie się, odsłoni poddasze?
  • Krzysztof zawsze wspomina o tym, jak bardzo tęskni za Wilkowem – rodzinną wsią dzieciństwa. Może właśnie dlatego, że tam miał spokój i nie nękały go żadne problemy z psychiką?

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

Kononopedia oraz firmy z którymi współpracujemy wykorzystują pliki cookie. Dzięki ciasteczkom na Twoim urządzeniu możemy czasowo przechowywać informacje zapewniające prawidłowe działanie serwisu np. sesje logowania, bądź kontynuować przerwaną edycję artykułu.